Poradnik

Gdy czytanie z ekranu zbyt męczy: niech ekran czyta na głos

Powiększanie tekstu prowadzi tylko do pewnego miejsca. Gdy męczy samo czytanie, lepszą odpowiedzią bywa przestać czytać — każdy komputer czyta na głos za darmo, a w Polsce jest więcej do słuchania, niż większość rodzin przypuszcza.

Przychodzi taki moment, gdy wszystkie rozsądne rady zostały już zastosowane. Tekst jest już duży. Kontrast już podkręcony. Lampa przestawiona, okulary właściwe, ekran blisko. A tata i tak odkłada e-mail po dwóch akapitach — bo samo czytanie, podążanie wzdłuż wiersza, utrzymanie wątku, stało się pracą zamiast przyjemnością.

„Większe" mniej więcej tu przestaje pomagać. To, co pomaga dalej, jest innego rodzaju: nie chodzi już o to, by słowa łatwiej było zobaczyć, ale by w ogóle wyjąć z tego wzrok.

Każdy komputer, telefon i tablet z ostatniej dekady potrafi czytać na głos, za darmo, bez instalowania czegokolwiek. Bardzo niewiele rodzin wie, że to tam jest.

Darmowe czytanie na głos, które już jest w maszynie

  • Strony internetowe, w przeglądarce. Microsoft Edge ma funkcję Czytaj na głos, która czyta stronę naturalnym głosem, z wyborem głosu i tempa, podświetlając kolejne słowa. Radzi sobie tak samo z serwisem informacyjnym, przepisem i pismem z urzędu. Inne przeglądarki mają własną wersję tego samego pomysłu.
  • Uporządkowana wersja strony. Czytnik immersyjny w Edge zostawia ze strony sam artykuł — bez reklam, bez bocznych kolumn, bez migających ramek — i potem może go przeczytać. Przy zagraconym portalu to często większy z dwóch zysków.
  • Cokolwiek na ekranie. Windows zawiera Narratora, który czyta to, co znajduje się pod kursorem. Jest zrobiony dla osób korzystających z ekranu zupełnie bez wzroku, więc idzie dalej, niż potrzebuje większość rodzin — ale jest bezpłatny, jest na miejscu i wart dziesięciu minut próby.
  • Na telefonie i tablecie. Zarówno iPhone, jak i Android przeczytają zaznaczony fragment po włączeniu odpowiedniego ustawienia, zwykle w ułatwieniach dostępu, w treści mówionej.

Słowo o głosach: poprawiły się ogromnie i nie brzmią już jak robot czytający książkę telefoniczną, ale wciąż potykają się na nazwiskach i dziwnie czytają niektóre skróty. Większość ludzi przestaje to zauważać po kilku minutach.

Gdzie naprawdę jest dobre słuchanie

Czytanie na głos załatwia codzienność. Przy całej książce albo długiej audycji są lepsze rozwiązania niż głos syntetyczny — a kilka z nich nic nie kosztuje.

  • Dział Zbiorów dla Niewidomych (dzdn.pl) — wypożycza bezpłatnie książki mówione (audiobooki) i książki w brajlu osobom, które z powodu dysfunkcji wzroku lub innej niepełnosprawności nie mogą czytać zwykłego druku. Beletrystyka, klasyka, poradniki i czasopisma.
  • Polski Związek Niewidomych (pzn.org.pl) — informuje o zbiorach audiobooków dostępnych w bibliotekach i o sprzęcie ułatwiającym słuchanie; bezpłatna ogólnopolska infolinia 800 190 590.
  • Biblioteka publiczna, z fotela. Wiele bibliotek wypożycza dziś audiobooki cyfrowo; karta jest bezpłatna, a wypożyczanie odbywa się w domu.
  • Radio na żądanie i podcasty. Słuchowiska, reportaże, rozmowy i głębokie archiwum, dostępne za darmo. Lepiej ustawić to jako ulubione, niż kazać szukać za każdym razem.
  • Podcasty, wybrane dla nich. Nie jest to coś, czego większość osób po osiemdziesiątce szuka sama — ale subskrypcja jednej serii o temacie, który kochają, ustawiona przez Ciebie, brzmi zupełnie inaczej niż „powinieneś spróbować podcastów".
  • Zwyczajne radio. Nie do przecenienia. Od oczu nie wymaga niczego.

Czytanie i pisanie to nie ten sam problem

Bycie czytanym rozwiązuje połowę. Odpowiadanie jest drugą połową i często to ona po cichu zamiera.

Jeśli pisanie na klawiaturze też stało się wolne albo bolesne, łatwiejszy sposób na odpowiadanie omawia dyktowanie i alternatywy — wiadomość powiedziana i wysłana kosztuje ułamek wysiłku tej wystukanej dwoma palcami z lupą.

Co robi tu My World — dokładnie

Nasza aplikacja na Windows, My World, zastępuje pulpit ekranem dużych kafelków o wysokim kontraście i czyta na głos nazwy przycisków — dotarcie do zdjęć, radia czy rozmowy nie zależy więc od odczytania drobnych podpisów. Ulubione stacje radiowe są pod jednym dotknięciem.

Warto być precyzyjnym co do granicy, bo ma znaczenie: czytanie przycisków na głos to nie to samo, co czytanie dokumentów na głos. My World nie jest czytnikiem ekranu i nie czyta ani e-maili, ani stron internetowych. Do tego narzędziem jest funkcja czytania na głos w przeglądarce — i jest bezpłatna.

Wolimy Ci to powiedzieć, niż pozwolić kupić coś na nieporozumieniu.

Żeby to się utrzymało

Narzędzia to łatwa część. Prawdziwe pytanie brzmi, czy za dwa tygodnie nadal będą używane.

  • Ustaw to razem, na ich maszynie i na czymś, czego naprawdę chcą posłuchać. Ulubiony autor, nie akapit demonstracyjny.
  • Jedna droga wejścia, nie cztery. Wybierz jedną najlepszą opcję i zrób z niej opcję — skrót na pulpicie, zapisana stacja. Cztery możliwości znaczą tyle, co żadna.
  • Zapisz kroki. Trzy linijki dużym drukiem na kartce przy monitorze biją wyjaśnienie sprzed trzech tygodni.
  • Licz się z powrotem do tematu. Potrzeby się zmieniają, ochota również. Pięć minut za miesiąc to część roboty, a nie znak porażki. Uczenie rodzica bez frustracji mówi więcej o tempie.

Dlaczego to popołudnie się opłaca

Gdy czytanie zaczyna męczyć, pierwsza znika nie informacja, tylko przyjemność. Powieść. Długi artykuł. Listy. Niezbędną korespondencję się ogarnia, resztę po cichu porzuca, a z zewnątrz nikt tego nie zauważa, bo nikt nie ogłasza, że przestał czytać dla przyjemności.

Odzyskanie tego nie jest drobiazgiem i nie wymaga żadnego zakupu. Najczęściej potrzeba kogoś, kto usiądzie na jedno popołudnie i włączy trzy rzeczy.

Jeśli dźwięk sprawia tyle samo trudności co wzrok, jak sprawić, by komputer było lepiej słychać jest towarzyszem tego tekstu — a jeśli ekran nie został jeszcze ustawiony, zacznij od jak ułatwić widzenie ekranu.

Artykuły