Jeśli rodzic mieszka sam, pewnie marzyłeś o czymś prostym: o sposobie, by wiedzieć, każdego dnia, że wszystko u niego dobrze — bez dzwonienia, by sprawdzić, i bez proszenia go, by uczył się czegoś skomplikowanego. Codzienne sprawdzenie jest dokładnie tym, i warto zrozumieć, jak to dobre naprawdę działa, zanim zdecydujesz, czy jest dla Twojej rodziny.
Co robi ta osoba — niemal nic
To jest próba tego, czy sprawdzenie będzie naprawdę używane: musi wymagać od starszej osoby prawie niczego. Przy My Companion jej telefon pokazuje jedno przyjazne pytanie, „Czy wszystko u ciebie w porządku?", z dużym przyciskiem — o porze, którą wybiera rodzina (powiedzmy dziewiąta rano), pojawia się łagodne przypomnienie, choć może dotknąć kiedy jej pasuje, wcześniej lub później. Dotyka Wszystko w porządku i gotowe. Dwie sekundy, raz dziennie. Nie ma tablicy do przewijania, menu ani hasła do zapamiętania; to jedno dotknięcie to całość jej udziału.
Mieszka na telefonie, który już posiada, jako zwyczajna ikona na ekranie głównym. Żadnego nowego urządzenia do kupienia, nic przypiętego do nadgarstka, nic, co naznaczałoby ją jako wymagającą doglądania.
Co widzisz Ty — spokojne tak albo łagodne przypomnienie
Na Twoim telefonie obraz jest równie prosty. Gdy się zameldowali, widzisz, że wszystko w porządku: ciche zielone zameldowano, nic, co wymagałoby Twojej uwagi. Nie musisz robić nic, i w większość dni nie będziesz.
Jeśli pora sprawdzenia minie bez niczego, aplikacja nie włącza alarmu. Najpierw przypomina im, cicho, na wypadek gdyby poranek im po prostu uciekł. Jeśli wciąż nie ma dotknięcia, daje rodzinie znać, że sprawdzenie zostało pominięte — byś mógł zadzwonić albo wpaść. Nigdy nie kontaktuje się ze służbami ratunkowymi i nigdy nie zastępuje alarmu wisiorkowego ani linii opieki; powiadamia ludzi, których rodzic wybrał, a to, co dalej, zależy od Ciebie. Krok po kroku, łagodnie, nigdy alarm na całą okolicę.
Jest też jedno spokojne miejsce, gdzie rodzina może między sobą ogarniać codzienne sprawy — podwiezienie, zakupy, drobny sprawunek — tak by koordynacja nie tkwiła w kilkunastu rozproszonych SMS-ach. Aplikacja organizuje ludzi; nie wysyła nikogo pod drzwi.
Konfiguracja i ile to kosztuje
Konfiguracja to robota na dziesięć minut, w większości przyjemna: logujesz się linkiem, który wysyłamy Ci mailem (bez hasła), dodajesz rodzica, wybierasz porę sprawdzenia i wysyłasz mu link do otwarcia na jego telefonie. Zrobienie tego razem raz — przy filiżance herbaty — to całość, i to ta sama zasada popołudnia-w-jednym-pokoju, co w jak pomóc rodzicowi z oddali: dobrze zacznij, a reszta zatroszczy się o siebie sama.
To niewielki miesięczny abonament z bezpłatnym okresem próbnym — płatny, bo to oprogramowanie prywatne z założenia, a nie coś, co sprzedaje Twoje dane, a otucha jest warta drobnej opłaty dla większości rodzin, które spędziły miesiące, po cichu się zamartwiając. Jeśli całą rzeczą jest dla Ciebie wiedzieć, że wszystko u nich dobrze, bez nadmiernej opieki, to właśnie to, do czego jest stworzone — po prostu i bez proszenia mamy czy taty, by stali się biegli w technologii.